1 czerwca 2015

MASKA STAROAŁTAJSKA BANIA AGAFII - RECENZJA

W końcu udało mi się przygotować dla Was recenzję. Nie ukrywam, że ostatnio denkowanie masek idzie mi lepiej. Moje zbiory włosowe naprawdę się już ograniczyły do minimum. Staram się teraz mniej eksperymentować i używać jak najwięcej sprawdzonych produktów. Pogoda nas niestety nie rozpieszcza, więc mogę trochę nadrobić moje zaległości blogowe :)




Dziś chciałabym Wam przedstawić maskę staroałtajską. Oczywiście możecie ją nabyć we wszystkich sklepach internetowych z produktami rosyjskimi. Niestety nie jest dostępna stacjonarnie - podejrzewam, że tylko w Jaśminie w Krakowie. Ja swoją standardowo zamówiłam na TUTAJ, gdzie obecnie mamy darmową dostawę :) Kosztowała ok. 15 zł. Opakowanie jest bardzo wygodne, widzimy ile kosmetyku nam zostało. Maska jest dosyć gęsta i ma pomarańczowy kolor. Zapach jest dla mnie bardzo przyjemny. Stosowałam ją raczej jako właśnie balsam, czyli po myciu na niezbyt długi czas. Jakie były moje wrażenia po jej użyciu ? Z pewnością zauważyłam, że włosy są bardziej miękkie i błyszczące. Do tego ułatwione było rozczesywanie. Niestety balsam nie zdołał dociążyć moich włosów. Mimo to, bardzo go polubiłam :)

Od producenta :
Staroałtajska maska- balsam przywraca siłę i piękno włosów. Wśród naturalnych składników, które skutecznie pielęgnują włosy, znajduje się papryczka chili , która wzmacnia działanie substancji odżywczych oraz stymuluje wzrost włosów. Maska- balsam odżywia włosy, nadaje im miękkości i ułatwia rozczesywanie. 

Skład :
Aqua, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Quaternium-91, Cetrimonium Methosulfate, Hydrolyzed Wheat Protein (roślinne proteiny), Arctium Lappa Root Oil (olej łopianowy), Hippophae Rhamnoides Fruit Oil (olej rokitnika ałtajskiego), Aralia Mandshurica Root Extract (korzeń aralii mandżurskiej), Aloe Barbadensis Leaf Juice (sok liści aloesu), Bitumen (ałtajskie mumio), Capsicum Frutescens Fruit Extract (papryczka chili), Ricinus Communis (Castor) Seed Oil (olej rycynowy), Organic Althaea Officinalis Root Extract (organiczny ekstrakt prawoślazu lekarskiego), Echinacea Purpurea Extract (ekstrakt z kwiatów echinacei purpurowej), Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Parfum, Caramel, Citric Acid.

Moja ocena : 4/5

PLUSY :
- cena
- zapach
- opakowanie
- nadanie blasku

MINUSY :
- dostępność
- nie dociążyła moich włosów


Miałyście okazję przetestować już tę maskę ? Jestem ciekawa jak u Was się sprawdziła.


Follow my blog with Bloglovin

16 komentarzy:

  1. Nie miałam nigdy tej maski, ale jestem ciekawa jakby u mnie się spisała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje się być ciekawa :)
    Pozdrawiam serdecznie, Mój blog/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tej maski, ale testuje inna tej marki i jestem zadowolona; )
    _____________
    Pozdrawiam
    MARCELKA FASHION and LIFESTYLE BLOG
    ♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mialam nigdy ich produktów :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę się w nią zaopatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ją lubię.
    Ostatnio nadużywałam ziół na włosach (szampony, odżywki), co spowodowało spore przesuszenie.
    Włosy się kręciły bardziej niż zwykle i łatwo się kruszyły.
    Aplikacja tej maski na 15 minut po myciu, przywróciła moim włosom nawilżenie. POLECAM! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuję ją w takim razie nakładać na dłuższy czas :)

      Usuń
  7. Nie znam jej, ale jestem ciekawa jak poradziłaby sobie u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam kilka masek z tej firmy i spisywały mi się świetnie, jednak z tą moje "sianko" by się nie polubiło; /

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam o niej dużo dobrego, muszę się wreszcie skusić na jakąś rosyjską maskę .

    OdpowiedzUsuń
  10. jeszcze nie testowałam, więc wszystko przede mną ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam, ale chętnie byjm zobaczyła jak się u mnie by sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i opinię. Rosnąca liczba wyświetleń i komentarzy motywuje mnie do dalszej pracy.