11 kwietnia 2015

PLANETA ORGANICA MASKA TOSKAŃSKA DO WŁOSÓW SUCHYCH I ZNISZCZONYCH

Hej kochani :) Dziś tak jak obiecałam post z recenzją. Niestety z małym poślizgiem się pojawia, ale jest ! Dziś w roli głównej znów kosmetyki rosyjskie. Tym razem będzie to maska, a nie szampon. Nie ukrywam, że jest to najlepsza maska jaką mam i na pewno po zdenkowaniu będę do niej wracać :)


 Maskę toskańską kupiłam oczywiście na Skarby Syberii . Cena wynosi ok. 22 zł. Zastanawiałam się nad marokańską, ale ostatecznie zdecydowałam się na tą. Czytałam o niej mnóstwo dobrych opinii i to mnie skłoniło do zakupu :) Opakowanie moim zdaniem wygląda ładnie i nie ma żadnych wad. Po otworzeniu możemy się spodziewać zapachu charakterystycznego dla kosmetyków rosyjskich - niektórym przypomina perfumy starszych pań. Nie przeszkadza mi on bardzo, ale jednak jakiś czas utrzymuje się na włosach. Konsystencji nie mam nic do zarzucenia, kolor jest lekko zielony. Maskę nakładam po myciu włosów na ok. 30 minut a następnie spłukuje. Efekt "wow" na moich włosach. Już podczas spłukiwania były bardzo miękkie. Po wysuszeniu były idealnie dociążone, miękkie, błyszczące, bez żadnego puchu. Zauważyłam nawet, że powoduje prostowanie włosów i efekt był zbliżony do wyprostowania włosów prostownicą - włosy czesane na mokro podczas suszenia. Naprawdę warto ją przetestować.



Od producenta :
W skład toskańskiej maski wchodzą najlepsze odmiany olejów organicznych oliwy z oliwek  oraz z nasion winogron. Owoce oliwek zbierane są ręcznie, a następnie wyciskane dzięki czemu uzyskuje się najczystszy olej, który zachowuje wszystkie swoje różnorodne właściwości lecznicze

Skład :
Aqua with infusions of Organic Olea Europaea Fruit Oil (organiczna oliwa z oliwek), Organic Cymbopogon Citratus Essential Oil (organiczny olej z trawy cytrynowej), Vitis Vinifera Seed Oil (olej z pestek winogron), Punica Granatum Fruit Extract (ekstrakt z granatu), Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej migdałowy), Saccharum Officinarum Extract (ekstrakt z trzciny cukrowej), Cetearyl Alcohol, Glyceryl Srearate, Bis (C-13-15 Alkoxy), PG-Amodimethicone, Cetrimonium Chloride, Behentrimonium Chloride, Cetyl Ether, Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Parfum, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid


Moja ocena 5/5
Zdecydowanie to moja ulubiona maska :)

PLUSY 
- działanie 
- prostowanie włosów
- konsystencja


MINUSY 
- może troszkę zapach

Miałyście okazję wypróbować już maskę toskańską ?
Jakie są Wasze opinie na ich temat ? A może myślicie od dłuższego czasu czy ją zamówić ?

18 komentarzy:

  1. Niestety nie miałam nic z rosyjskich kosmetyków ale tyle o tym czytam, że postanowiłam zrobić listę ciekawych rzeczy i niedługo ją zrealizować ;) może i tą maskę zakupię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak działałaby na włosy niskoporowate, ale u mnie sprawdza się super i bardzo ją polecam :D

      Zapraszam do postu o zamawianiu kosmetyków rosyjskich http://rhefresh.blogspot.com/2015/02/pierwsze-zamowienie-kosmetykow.html

      Usuń
  2. Właśnie ja przymierzam się do zakupów rosyjskich kosmetyków jakoś w maju albo czerwcu i już natknęłam się na ajuwerdyjską i toskańską i się zastanawiałam która lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ajurwedyjska będzie na pewno w kolejnym moim zamówieniu :D

      Usuń
  3. Moje fale niestety średnio ją polubiły, obciążała i lekko matowiła, pewnie przez oliwę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też się pomiędzy tymi dwoma zastanawiałam, ale chyba zdecyduję się na marokańską, bo moje włosy nie bardzo tolerują oliwę z oliwek. A marokańska ma skład nawet w miarę podobny do ajurwedyjskiej, która sprawdziła się u mnie znakomicie. Też zauważyłam, że te maski prostują włosy i dlatego właśnie tak je uwielbiam;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz chyba zamówię ajurwedyjską, ciekawe jak będzie działała :D

      Usuń
  5. Nie miałam okazji jeszcze jej stosować ale czuje się skuszona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli kiedyś napotkam na swojej drodze to kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mi sie podoba, fajna by była tez jako baza do olejowania, gdyby cos do niej jeszcze dodać. Ciesze się, ze ją zrecenzowałas, bo ląduje na mojej wishliscie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Eee tam, zapach to pikuś :D! Nigdy o nim nie słyszałam :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. W takim razie warto o niej pomyśleć

      Usuń
  9. Jak podprostowuje włosy to już jest moja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, efekt jest naprawdę widoczny :)

      Usuń
  10. Ja z kolei ta maske wielbilam za zapach ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i opinię. Rosnąca liczba wyświetleń i komentarzy motywuje mnie do dalszej pracy.