19 stycznia 2015

JANTAR - MUST HAVE CZY NIC SPECJALNEGO ?

Dziś kilka słów o produkcie, który doskonale znacie i myślę, że już wszyscy o nim słyszeli. Nawet jeśli go jeszcze nie zakupiliście, to podejrzewam, że znajduje się na Waszej liście. O kim mowa ? O słynnej wcierce Jantar ! Była to chyba moja pierwsza wcierka i kupiłam ją już na samym początku włosomaniactwa jeszcze ze starym składem. Niedawno skończyłam jego drugą buteleczkę - z nowym składem i muszę Wam powiedzieć, że nie widzę ogromnej różnicy.

Gdy przeczytałam mnóstwo pozytywnych opinii na jego temat i dowiedziałam się, że jest to "must have" wśród włosomaniaczek nie czekałam i od razu pobiegłam do apteki. Niestety bardzo się rozczarowałam - nie było go w żadnej aptece ! Stwierdziłam, że zielarnia jest moją ostatnią deską ratunku i nie myliłam się. Dostałam tam ostatnią buteleczkę Jantaru, co sprawiło mi ogromną radość. Jantar wcierałam przez niecałe 4 tygodnie, a następnie zrobiłam przerwę. 

Jantar otrzymujemy w szklanej buteleczce z dozownikiem, który nie należy do najwygodniejszych. Warto go przelać do buteleczki od Joanny Rzepy, o której mogliście przeczytać tutaj. Ja niestety jeszcze takiej nie posiadałam, więc wcierkę aplikowałam za pomocą strzykawki. Zajmuje to więcej czasu, jednak również jest w porządku. Największy problem miałam, gdy Jantar się kończył, bo nie mogłam włożyć strzykawki do butelki. Szklana butelka też nie jest dobrym rozwiązaniem, bo trzeba bardzo uważać, by jej nie zbić.

Konsystencja jest charakterystyczna dla wcierki - rzadka. Kolor jest lekko żółtawy, ale przezroczysty. Myślę, że największym plusem jest tutaj zapach. Jantar przypomina męskie perfumy, jest to bardzo ładny zapach. Po nałożeniu na skalp miałam wrażenie, że moje włosy u nasady wyglądają na tłuste, więc wcierałam go zawsze przed myciem. Nie borykałam się z nadmiernym wypadaniem włosów, więc nie mogę powiedzieć czy w tym pomaga, jednak zastosowałam go po ogromnym podrażnieniu skalpu szamponem BD i okazało się, że swędzenie


Opis producenta :
Odżywka Jantar hamuje wypadanie włosów, stymuluje ich wzrost i odżywienie. Zawarte w niej składniki są niezbędne do prawidłowego przebiegu procesów fizjologicznych skóry, jej odżywiania i regeneracji. 
Systematycznie stosowana poprawia metabolizm i dotlenienie cebulek włosów, regeneruje i łagodzi podrażnienia. Włosy stają się wyraźnie grubsze, lśniące i odporne na uszkodzenia. Odżywka wzmacnia strukturę włosów, zapobiega  ich rozdwajaniu i chroni przed szkodliwym wpływem środowiska i słońca.

Moja ocena : stara wersja 4/5 nowa wersja 3/5

PLUSY :
- zapach
- działanie
- cena

MINUSY :
- dostępność
- opakowanie i sposób aplikacji

Podsumowując, jeśli chcecie przyspieszyć porost,to nie liczcie na to :)
Myślę, że warto go wypróbować mimo wszystko, baby hair pewnie się pojawią.     

8 komentarzy:

  1. U mnie efekty były średnie. Poza masą baby hair nic specjalnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlasnie u mnie głownie baby hair po nim się pojawiły :)

      Usuń
  2. Pięknie pachnie męskimi perfumami ta wcierka :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uwielbiam jej zapach ! Jest taki świeży - niestety powoduje szybsze przetłuszczanie się włosów u mnie, nie przyśpiesza wzrostu, ale za to wzmacnia włosy i ogranicza wypadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja go bardzo lubię i często do niego wracam :) Muszę przyznać, że u mnie przyśpiesza porost włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja stosuję domowe wcierki - maceraty :) Jantaru jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj maceratów nigdy jeszcze nie używałam :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz i opinię. Rosnąca liczba wyświetleń i komentarzy motywuje mnie do dalszej pracy.