29 grudnia 2014

PODSUMOWANIE AKCJI ZAPUSZCZANIA WŁOSÓW Z ETER

Pewnie większość z Was dopiero dziś tak naprawdę odpoczywa i powoli myśli o Sylwestrze. W sklepach jest teraz mnóstwo promocji, więc czasami warto się wybrać i kupić coś taniej. Myślę, że koniec roku to czas podsumowań, nowych postanowień, marzeń. Rok 2014 zleciał mi bardzo szybko i muszę przyznać, że nie miałam jakichś większych postanowień. Priorytetem było dla mnie prawo jazdy, które udało mi się zdać za pierwszym razem. Tak bardzo się cieszę ! Ten rok był dla mnie troszkę bardziej łaskawy niż 2013. Nadal jednak nie mogę powiedzieć, że był tym "najlepszym". Chcę w tym poście również podsumować akcję zapuszczania u Eter, w której brałam udział. Postanowienia na kolejny rok będą na samym końcu.
 Akcja zapuszczania włosów rozpoczęła się na samym początku września i zakończyła się 9 dni temu, czyli 20 grudnia.


Przez te trzy miesiące postanowiłam nie mierzyć włosów. W pierwszym miesiącu głównie zażywałam suplementy, później zapuszczanie włosów zeszło na drugi plan i używałam maści końskiej.
Moje włosy 25 sierpnia zostały zmierzone.
Od linii czoła : 65 cm
Od czubka głowy - u mnie to ta czerwona kreska - 43 cm


Włosy podczas akcji podcięłam tylko raz - zostały skrócone o 5 cm.










Dziś kolejny raz zmierzyłam włosy.
Od linii czoła : 67
Od czubka głowy - 45 cm

Efekty mnie nie zachwyciły chociaż wiem, że to też moja wina, bo nie przykładałam się czasami do wcierania maści końskiej (o której będziecie mogły przeczytać niedługo). Mimo wszystko bardzo się cieszę, że wzięłam udział w tej akcji i bardzo chętnie wzięłabym w niej udział kolejny raz. Zdjęcia porównawczego na razie nie zrobiłam, ale mam nadzieję, że uda mi się je tutaj wrzucić.

Moje włosowe cele na najbliższy rok :
* pozbyć się całkowicie zniszczeń
* zapuścić włosy do talii

Moje postanowienia na rok 2015 :
1. Poprawić swoją systematyczność, a także zorganizowanie. Zawsze miałam z tym problem, choć jest już troszkę lepiej. Niestety widać nawet po postach na blogu, że nadal muszę nad nią popracować. Jest mi bardzo przykro, że nie potrafię wygospodarować tyle czasu na pisanie postów, ile bym chciała.
2. Nauczyć się malować (make up). Mam zamiar poprawić swoje umiejętności na tyle, by mnie zadowalały.
3. Rozwinąć się fotograficznie, bo przez ostatnie dwa lata niestety nie miałam nawet czasu nic z tym zrobić, a uwielbiam pstrykać zdjęcia. Mam nowe plany związane z fotografią i mam nadzieję, że wiosną uda mi się je zrealizować.
4. Robić wiecej "zwykłych" zdjeć, by miec mnóstwo wspomnień. Uwielbiam uwieczniać każdą chwilę i tyle.
5. Więcej czytać i obejrzeć ciekawe seriale. W sumie ten sam problem co zawsze - brak czasu. A może brak umiejętności wygospodarowania go ?
6. Mieć płaski brzuch - zacząć ćwiczyć. To mój cel na lato.
7. Nauczyć się chociaż trochę hiszpańskiego 

ULUBIEŃCY ROKU 2014

Szampon: Love2Mix z papryczką chili i pomarańczą
Odżywka/balsam: balsam fiński, balsam na kwiatowym propolisie
Maska: Eveline 8w1, Biovax do suchych i zniszczonych, Ziaja masło kakaowe
Olej: Sezamowy
Półprodukt: mąka ziemniaczana
Akcesoria: TT, Invisibobble, szczotka z włosia dzika
Odkrycie roku: TT, olejowanie na balsam na kwiatowym propolisie, maść końska


Jestem ciekawa jak minął Wam ten rok. Jakbyście go podsumowały ? 
Możecie również pochwalić się swoimi osiągnięciami lub postanowieniami na rok 2015.
Pozdrawiam :)

2 grudnia 2014

ŻEL POD PRYSZNIC BALEA YOUNG NASCHKATZE

Hej ! Korzystam z wolnej chwili i postanowiłam dodać na bloga kolejnego posta. Zrobiło się już bardzo zimno i nie wyobrażam sobie wyjścia na dwór bez czapki, szala i rękawiczek. Do pełnej zimy brakuje tylko śniegu. Na pewno wiecie, że dziś jest Dzień Darmowej Dostawy i denkujemy nasze portfele :D Ja jednak odpuściłam sobie zamówienia, bo wszystkie niezbędne produkty mam. Wy za to możecie się pochwalić co wybrałyście, jestem bardzo ciekawa. Wcześniej zrobiłam zamówienie na Skarbach Syberii, więc będzie mogły obejrzeć co tym razem do mnie przyjdzie. Poza tym wzięłam udział w forumowych Mikołajkach i czekam na moją paczkę. Nie mam pojęcia co dostanę ani od kogo. Ja już wysłałam swoją paczkę i nie ukrywam, że chyba kupowanie komuś prezentu i pakowanie sprawiło mi więcej radości niż oczekiwanie na moją paczkę. Mam nadzieję, że dobrze wybrałam. Ale wracam już do spraw blogowych. Zdenkowałam już sporo rzeczy, więc mam małe zaległości w recenzjach. Pomęczę Was nimi przez kilka najbliższych postów :)


Ten żel pod prysznic kupiłam już w wakacje. Co mnie skusiło do jego zakupu ? Opakowanie. Moim zdaniem jest urocze i chyba każdy skieruje na niego wzrok, przechodząc w "alejkach" DM'u. Żel możemy jeszcze kupić na Allegro lub w drogeriach intrenetowych. Denkowałam go dosyć długo, bo nie przypasował mi. Jeśli chodzi o opakowanie to nie mam mu nic do zarzucenia. Na kolor produktów tego typu  nigdy nie zwracałam uwagi, jest to kolor różowy. Zapach nie przeszkadzał mi bardzo, jest słodki, owocowy, ale spodziewałam się tego już po wyglądzie opakowania :) Niestety konsystencja jest zbyt rzadka, żel przelatuje właściwie przez palce. To chyba największy minus tego produktu. Chyba nie mogę o nim nic więcej powiedzieć...


Moja ocena 3/5

PLUSY :
- cena
- opakowanie

MINUSY :
- konsystencja
- dostępność

Miałyście już może jakiś żel z tej serii ? Jak inne wypadają w porównaniu z tym ?
Ja chyba następnym razem postawię na coś innego :)