10 września 2014

Bubel, którego mieć już nie chcę

Dzisiaj bardzo szybki post, bo nie lubię pisać o kosmetykach, które nie działają lub szkodzą i niestety się nie sprawdziły. Maskę NaturVital kupiłam po przeczytaniu na jej temat właściwie samych pozytywnych opinii. Postanowiłam ją przetestować na moich włosach i niestety była dla mnie ogromnym rozczarowaniem. Dlaczego ?


Po kupieniu maski w Naturze, chciałam ją jak najszybciej otworzyć, powąchać, a następnie nałożyć na włosy. Nie wiem dlaczego, ale miałam problem z otwieraniem. Okazało się,że inne dziewczyny również, dlatego łatwiej jest ją po prostu odkręcić. Konsystencja maski przypomina krem do rąk, fajnie się ją nakłada. Mi niestety zapach nie przypadł do gustu. Maskę nakładałam na trzy różne sposoby, ale niestety moje włosy były bardzo napuszone po jej użyciu. Myślę, że jedynym plusem jej działania jest miękkość, jaką możemy dzięki niej osiągnąć. Niestety na moich włosach więcej pozytywnych rzeczy nie znajdę. Co mnie najbardziej rozczarowało ? Puch, puch i jeszcze raz puch.

Od producenta :
Odżywka dla osób o wrażliwej skórze głowy nie zawiera barwników, silikonów, parabenów ani olei mineralnych.

Skład : 

Moja ocena 2/5

PLUSY :
- nadaje miękkość
- fajna konsystencja

MINUSY :
- dostępność
- cena (22 zł wydaje mi się dużo za bubla)
- otwieranie
- powodowanie puchu na włosach

Niestety ja z tą maską się nie polubiłam, ale wiem, że na innych włosach świetnie sobie radzi.
A jakie są Wasze opinie ?

P.S Postanowiłam poszerzyć działalność bloga i pisać o mojej drugiej pasji (?), czyli ubraniach.

Pozdrawiam :)

18 komentarzy:

  1. nigdy jej nie miałam :) ale szkoda, że się nie sprawdziła, bo do tanich nie należy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, ale tutaj się potwierdza reguła, że każdy włos jest inny. Na niektóre włosy działa cudownie, a na inne wręcz odwrotnie.

      Usuń
  2. ja osobiście nie ufam takim drogeryjnym maską, ale dobrze, że ktoś mnie uprzedza przed tym :) Fajna notka i ja również uważam, że napuszone włosy to najgorsze co nam się może przytrafić. Zapraszam do mnie : http://vicirage.blogspot.com/ może follow for follow .? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta maska kusila mnie do czasu, az nie odkrylam, ze moje wlosieta nie przepadaja za aloesem ;) Kiepsko, ze u Ciebie sie nie sprawdzila ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, znalazłam o niebo lepsze maski, ale przynajmniej przekonałam się, że moje włosy jej nie lubią ;)

      Usuń
  4. No to zdecydowanie ją sobie odpuszczam i zostaje przy starym dobrym biovaxie jeśli chodzi o maseczki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli byłaby okazja do przetestowania odlewki to warto zobaczyć czy się sprawdzi :)

      Usuń
  5. Chętnie bym ją wypróbowała mimo tego że u Ciebie się nie sprawdziła. Wiele osób ją uwielbia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że mimo wszystko warto ją wypróbować :)

      Usuń
  6. Dużo o niej słyszałam :) Ja kupiłam sobie odżywkę i szampon tej firmy, ale na szczęście jestem zadowolona z ich działania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Typowo humektantowa maska. Chciałabym ją kiedyś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie swietna jako jedna z baaaardzo nielicznych nadaje sie do nakladania na skalp mojej problematycznej skory glowy.nie obciaza nawet sklonnych do tego wlosow.piekny sklad.duzo nawizaczy.ja ja uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda że się nie sprawdziła bo ja jestem z niej bardzo zadowolona. Świetnie nawilża moje włosy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja wlasnie o tej masce marze i snie;( niestety jak narazie nie mam do niej dostepu;( ale tak czy siak kupie ja kiedys na pewno :D

    OdpowiedzUsuń
  11. ta maska też mnie zdziwiła, jakbym jej nie użyła puszyła mi włosy jak mało co! wiem, że niektóre dziewczyny też tak miały i bardzo mnie ciekawi czym to jest spowodowane? u reszty się sprawdza... a skład jest krótki. ciekawi mnie to zjawisko :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to może być spowodowane przez aloes :)

      Usuń
  12. Nigdy nie miałam tej maski, ale wydaje mi się, że ona działa podobnie jak odżywka do paznokci z Eveline. Albo tę maskę pokochasz, albo znienawidzisz. Szkoda, że się u Ciebie nie sprawdziła. Chciałabym ją wypróbować, ale trochę się chyba jednak boję, bo moje włosy i tak nie są już w dobrej kondycji :(

    supersubi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już zależy czy Twoje włosy lubią się z aloesem :) Moje niestety nie...

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz i opinię. Rosnąca liczba wyświetleń i komentarzy motywuje mnie do dalszej pracy.