28 września 2014

Pierwsze zamówienie ze Skarbów Syberii

Witajcie. W ostatnim tygodniu nie miałam niestety czasu dodać żadnego wpisu, a tym bardziej zaplanować kolejnych. Pod koniec sierpnia na stronie skarbysyberii.pl zauważyłam, że przy składaniu zamówienia wysyłka jest gratis. Już od długiego czasu planowałam takie zamówienie złożyć, ale chyba domyślacie się z czym miałam największy problem. Myślę, że przy pierwszym zamówieniu rosyjskich kosmetyków lub półproduktów każda z nas zadaje sobie pytanie "Co kupić ?". Oczywiście takich kosmetyków jest mnóstwo, chciałybyśmy wszystko. Niestety mamy różne ograniczenia, przez które możemy kupić kilka kosmetyków. Jakie ja wybrałam ? Same zobaczcie .


1. Maska Toskańska do włosów suchych i zniszczonych
Byłam bardzo ciekawa jak ta maska sprawdzi się na moich włosach, tym bardziej że moje włosy nadal są suche i zniszczone. Zielony kolor może trochę odstrasza, ale mi kojarzy się z naturalnymi kosmetykami, które świetnie działają :D Zastanawiałam się jeszcze nad maską marokańską, jednak zostawiłam ją na kolejne zamówienie.

2.Maska do włosów Agafii drożdżowa
Maska trafiła do mnie z dwóch powodów : jest specyficzna, bo na niektórych działa, na innych nie; walczę o przyrost, więc taka maska mogłaby mi się przydać.Nie mogłam się powstrzymać i otworzyłam maskę od razu po dostarczeniu paczki przez kuriera. Zapach jest cudowny, taki ciasteczkowy <3 Jestem ciekawa czy będzie się utrzymywał na włosach.

3.Ekspresowa Maska do Włosów "Regeneracyjna"
Po prostu mnie zaciekawiła i była w promocji, a moje włosy potrzebują odżywienia i regeneracji

4. Specjalny Szampon do Włosów "Aktywator Wzrostu"
Wpadł do mojego koszyka głównie przez to, że jego zadaniem jest pobudzenie porostu włosów. Jest mały, więc jeśli się nie sprawdzi to nie będzie zmarnowane np 400 ml produktu. Do tego był w promocji,bo za 3.90

5. Szampon  Love2mix - Stymulujący Wzrost
Tutaj również kierowałam się porostem włosów. Ma dużo pozytywnych opinii i nie posiada SLS i SLES. Interesuje mnie również szampon nawilżający(perłowy).

6. Balsam Agafii na brzozowym propolisie
Bo chciałam mieć jeden z tych balsamów. Oczywiście bardzo długo się zastanawiałam, który wybrać. Balsam fiński również mnie zainteresował.

Żadnego z kosmetyków jeszcze nie używałam. Dodatkowo do grudnia nie zamierzam kupować nic do włosów. Chciałybyście zobaczyć moje włosowe zbiory ?
Jakie macie doświadczenia z rosyjskimi kosmetykami i w jakich sklepach je zamawiacie ? Skarby Syberii mogę Wam naprawdę polecić. Przesyłka dotarła do mnie bardzo szybko, nie było żadnych problemów, a kurier był bardzo miły.

22 września 2014

Garnier Fructis Oil Repair

Witajcie. Czas na kolejną recenzję. Nazbierało mi się kosmetyków, które zdenkowałam i polubiłam (lub nie), ale jestem na coraz lepszej drodze, by osiągnąć mój włosowy minimalizm. Do końca roku nie planuję żadnych włosowych zakupów. Możliwe, że w DDD pokuszę się o zamówienie na Skarbach Syberii, ale do tego jeszcze dużo czasu. Odżywka, którą dzisiaj Wam przedstawię, działa podobnie jak TA, TA, TA i TA. To zdecydowanie moje ulubione odżywki. O jakiej dziś będzie mowa ?


Odżywkę możemy kupić właściwie wszędzie np. w Rossmannie , Biedronce i innych marketach. Konsystencja jest dosyć gęsta, podobnie jak w Goodbye Damage, ale nie utrudnia to rozprowadzania. Zapach ma nawet przyjemny, a kolor biały. Używałam jej głównie po myciu i zostawiałam na ok. 5 minut. Włosy już przy spłukiwaniu wydawały się być miękkie. Muszę przyznać, że odżywka również ułatwiła trochę rozczesywanie. Na pewno dobrze radzi sobie z puchem. Włosy po jej użyciu są dociążone i miękkie. Niestety z jakiegoś powodu, gdybym miała wybór wybrałabym Nivea Long Repair.

Od producenta :

Garnier Fructis opracował formułę zawierającą ultra delikatne i ultra lekkie olejki z owoców. Wnikają one do wnętrza włosa, aby naprawić wewnętrzne mikroubytki. Rezultat: włosy są dogłębnie odbudowane i zregenerowane, promienieją zdrowiem, zapewniają nieskończoną miękkość i naturalność. 


Skład :


Moja ocena 4.5/5

PLUSY :
- dostępność
- konsystencja
- działanie
- wydajność

MINUSY :
- nie znalazłam, ale wciąż czekam na lepszą odżywkę

Miałyście już okazję przetestować tego Garniera na swoich włosach ?
Jak Wasze wrażenia ? A może wciąż się zastanawiacie nad jej kupnem.
Myślę, że nie ma nad czym się zastanawiać, bo odzywka ma sporo pozytywnych opinii.

Pozdrawiam ;)

21 września 2014

Aktualizacja włosów wrzesień 2014

Kolejny weekend już prawie za nami, a ja znów nie mam na nic czasu. Ostatnie posty tak naprawdę to posty pisane bardzo szybko. Można je porównać do spisywania prac domowych na kolanie. W tym tygodniu nie mam zaplanowanego niczego szczególnego, dlatego postaram się napisać bardziej "zadbane" posty. Dziś aktualizacja włosowa. Muszę zebrać w jednym miejscu informacje, bo przydadzą mi się na pewno w podsumowaniu akcji zapuszczania. Niestety właściwie ciągle jestem poza domem. W tym miesiącu nawet nie miałam ze sobą czepka, więc włosy przeżyły naprawdę mocny detoks. Pielęgnacja ograniczyła się do mycia szamponem Alverde TYM lub Pantene i odżywki/balsamu Papaja i mleczko waniliowe TUTAJ. Mam wrażenie, że włosy się tak nie błyszczą jak wcześniej i nie jestem z nich zadowolona. W październiku zamierzam to nadrobić.


Długość od linii czoła : 64 cm
Długość od czubka głowy (dla mnie najwyższe miejsce dotknięcia ściany głową - nie wiem czy wiecie o co chodzi) : 43 cm
Obwód kucyka : 12 cm

Niestety włosy zaczęły mi ostatnio bardziej wypadać, dlatego zaczynam brać suplementy. Zastanawiam się jaka wcierka byłaby teraz najlepsza. Macie jakieś propozycje ?

17 września 2014

JEANS, BLACK AND WHITE

Poprzedni post ze stylizacją spotkał się z pozytywnymi opiniami, dlatego dziś postanowiłam dodać kolejny. Bardzo lubię takie zwykłe zestawy, w których można iść właściwie wszędzie. Cenię sobie wygodę i w takich ubraniach czuję się najlepiej.








TOP - H&M
CROP TOP - RESERVED
SPODNIE - PULL&BEAR
TORBA - SINSAY
BUTY -  TU

Nowa nazwa bloga

Kochani od dawna zamierzałam zmienić nazwę bloga. Chciałam wybrać coś prostego, zapadającego w pamięć (nie można było tego powiedzieć o poprzedniej nazwie). Po długim czasie w końcu znalazłam odpowiadającą mi nazwę.

Od dziś blog znajdziecie na rhefresh.blogspot.com Może utrudni to trochę zasięg rozdania, ale po prostu nie mogłam już patrzeć na entangled-polish-girls, chyba mnie rozumiecie ;)

16 września 2014

Arganowa maska 8w1 od Eveline

Kolejny tydzień już się rozpoczął. Na szczęście poniedziałek jest za nami. Bardzo się cieszę, że poprzedni post odebraliście pozytywnie. Mam nadzieję, że następna stylizacja pojawi się pod koniec tygodnia. Dziś chciałam Wam pokazać maskę, z którą na początku nie się nie lubiłam, ale teraz używam jej bardzo często.


Maskę Eveline kupiłam w Biedronce za około 15 zł. Wydawało mi się, że to dobra cena, bo czytałam o niej mnóstwo dobrych opinii. Opakowanie moim zdaniem ładnie wygląda i nie ma żadnych wad. Po otworzeniu możemy się spodziewać słodkiego zapachu (coś między Kallosem a maską drożdżową). Mi się bardzo spodobał. Konsystencji również nie mam nic do zarzucenia, kolor jest lekko żółtawy. Jak użyłam maski pierwszy raz ? Po myciu włosów nałożyłam ją na ok. 30 minut a następnie spłukałam. Efekt nie był zadowalający, bo pojawił się puch. Włosy jednak były bardzo miękkie i zapach się na nich utrzymał. Po jakimś czasie postanowiłam dać masce drugą szansę i tym razem nałożyłam ją na olej przed myciem również na ok. 30 minut. Po tym czasie normalnie umyłam włosy i użyłam odżywki, by lepiej się rozczesywały. Okazało się, że odnalazłam na nią sposób. Włosy były idealnie dociążone, miękkie, błyszczące, bez żadnego puchu. Zawsze po jej użyciu mówię "znów mam idealne włosy". Naprawdę warto ją przetestować.

Od producenta :


Skład :
Water, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Argania Spinosa Kernel Oil, Ceteareth-20, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Propylene Glycol, Arctium Lappa Root Extract, Calendula Officinalis Flower Extract, Citrus Medica Limonum Extract, Humulus Lupulus Cone Extract, Hypericum Perforatum Leaf Extract, Salvia Officinalis Leaf Extract, Saponaria Officinalis Root Extract, Hydrolyzed Keratin, Butyrospermum Parkii Butter, Poliquaternium-7, Panthenol, Equisetum Arvense Leaf Extract, Urtica Dioica Leaf Extract, Hydrolyzed Silk, Butylene Glycol, Centella Asiatica Leaf Extract, Polysorbate 20, PEG-20 Glyceryl Laurate, Tocopherol, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, DMDM Hydantoin, Parfum, Methylchloroisothiasolinone ,Methylisothiasolinone, CI 77492

Moja ocena 4.5/5
Zdecydowanie należy do moich ulubionych masek

PLUSY 
- działanie
- dostępność
- konsystencja
- wydajność
- zapach

MINUSY 
- trzeba odnaleźć na nią własny sposób

Miałyście okazję wypróbować już produkty Eveline do włosów ?
Jakie są Wasze opinie na ich temat ?

14 września 2014

BEIGE, PINK AND AZTEC

Dziś pierwszy raz na blogu stylizacja. Wcześniej wspominałam, że chciałabym rozszerzyć tematykę bloga, a moda to druga rzecz, którą uwielbiam. Oczywiście nie uważam się za żaden wyznacznik mody itp. Chciałabym Wam po prostu od czasu do czasu pokazać jakiś fajny zestaw, mój styl.










NARZUTKA - TAKKO
TOP - NEW YORKER
SPÓDNICZKA - BERSHKA
BUTY - DAMA
BRANSOLETKI - STRADIVARIUS
NASZYJNIK - CROPP

13 września 2014

Mój hit ! eliksir do włosów Gliss Kur

Witam wszystkich ! W końcu nadszedł weekend, ale niestety nie mam zbyt dużo wolnego czasu. Dziś przygotowałam recenzję serum, którego używam od początku włosomaniactwa. Kupiłam je w Niemczech rok temu i stosowałam codziennie, by zabezpieczyć końcówki i trochę lądowało też na długości. Dlaczego stał się moim hitem ? Przeczytajcie.


Od producenta :

Produkt przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji włosów wymagających intensywnego odżywienia. Eliksir zapewnia optymalne wygładzenie struktur włosa. Po zastosowaniu produktu włosy stają się lśniące oraz elastyczne bez efektu obciążenia.
Preparat zawiera olejek argonowym który głęboko i skutecznie nawilża włosy. Posiada on także silne działanie o charakterze regenerując, chroni przed silnym działaniem promieni słonecznych czy też wiatru.
Produkt nadaje się do każdego rodzaju włosów, a w szczególności do włosów suchych i zniszczonych, wymagających szczególnej pielęgnacji.
Jest wydajny - wystarczy jedno lub dwa rozpylenia, aby zapewnić włosom niezbędną ochronę. Składniki Eliksiru Gliss Kur są wchłaniane przez włosy bez pozostawiania na nich zbędnych resztek. Codzienne stosowanie preparatu wyraźnie poprawia kondycję włosów.
Eliksir może być stosowany w różny sposób:
- przed myciem włosów - dzięki czemu nie będą się plątały w trakcie mycia, szczególnie ważne dla osób o zniszczonych włosach,
- po myciu włosów - stosowany na wilgotne włosy bez spłukiwania odżywia je i wygładza oraz zapobiega ich plątaniu się,
- przed wyjściem - chroni włosy przed szkodliwymi czynnikami atmosferycznymi oraz ułatwia ułożenie fryzury. 

Skład : 
Cyclomethicone, Trisiloxane, Dimethiconol, Helianthus Annuus Seed Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Parfum, Benzyl Alcohol, Butylphenyl Methylpropional, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Citronellol, Limomene, Benzyl Salicylate, Linalool, Alpha-Isomethyllonone, Citral, CI 40800.

Do kupna tego eliksiru zachęcił mnie jego wygląd. Muszę przyznać, że kiedyś bardzo lubiłam kosmetyki Gliss Kur. Serum bardzo łatwo się aplikuje. Wystarczy jedna pompka by zabezpieczyć dokładnie końcówki i "przejechać" dłoniami po całych włosach, by je trochę ujarzmić. Eliksir przepięknie pachnie, bardzo łatwo się rozprowadza i nie obciąża włosów. Czasami zdarzyło mi się nałożyć go za dużo, ale włosy nie wydawały się obciążone. Nadaje blask, miękkość i świetnie zabezpiecza końcówki. Stosuje je rano przed wyjściem (zwłaszcza zimą), a także po myciu. Kiedy moje włosy się buntują i pojawia się puch, używam serum, dzięki czemu włosy są odpowiednio dociążone i lepiej się układają. Eliksir jest bardzo wydajny. Używałam go codziennie od ponad roku, a została jeszcze połowa. Wow !

Moja ocena 5/5 

PLUSY 
- działanie
- wydajność
- zapach
- brak obciążenia włosów
- olejek kupiłam za ok 40 zł (po przeliczeniu),
jednak uważam, że jest jej wart, chociażby ze względu na wydajność

MINUSY
- nie znalazłam

Jestem ciekawa jak sprawdza się Loreal Mythic Oil. 
Miałyście już ten eliksir ? Jakie są Wasze opinie ?

11 września 2014

PO GODZINACH....

czyli co lubię robić w wolnym czasie. 

Przed chwilą wróciłam do domu i post może być trochę chaotyczny. Jedną z moich pasji jest fotografia. Niestety obecnie nie mam czasu na robienie zdjęć, ale od maja chciałabym znów zacząć działać. Oczywiście zaczynałam od fotografowania roślinek, robaków itp., ale muszę przyznać, że najchętniej wykonuję portrety.  Chcę Wam pokazać kilka moich prac sprzed ok. 2-3 lat. Co o nich myślicie ?



 














10 września 2014

Bubel, którego mieć już nie chcę

Dzisiaj bardzo szybki post, bo nie lubię pisać o kosmetykach, które nie działają lub szkodzą i niestety się nie sprawdziły. Maskę NaturVital kupiłam po przeczytaniu na jej temat właściwie samych pozytywnych opinii. Postanowiłam ją przetestować na moich włosach i niestety była dla mnie ogromnym rozczarowaniem. Dlaczego ?


Po kupieniu maski w Naturze, chciałam ją jak najszybciej otworzyć, powąchać, a następnie nałożyć na włosy. Nie wiem dlaczego, ale miałam problem z otwieraniem. Okazało się,że inne dziewczyny również, dlatego łatwiej jest ją po prostu odkręcić. Konsystencja maski przypomina krem do rąk, fajnie się ją nakłada. Mi niestety zapach nie przypadł do gustu. Maskę nakładałam na trzy różne sposoby, ale niestety moje włosy były bardzo napuszone po jej użyciu. Myślę, że jedynym plusem jej działania jest miękkość, jaką możemy dzięki niej osiągnąć. Niestety na moich włosach więcej pozytywnych rzeczy nie znajdę. Co mnie najbardziej rozczarowało ? Puch, puch i jeszcze raz puch.

Od producenta :
Odżywka dla osób o wrażliwej skórze głowy nie zawiera barwników, silikonów, parabenów ani olei mineralnych.

Skład : 

Moja ocena 2/5

PLUSY :
- nadaje miękkość
- fajna konsystencja

MINUSY :
- dostępność
- cena (22 zł wydaje mi się dużo za bubla)
- otwieranie
- powodowanie puchu na włosach

Niestety ja z tą maską się nie polubiłam, ale wiem, że na innych włosach świetnie sobie radzi.
A jakie są Wasze opinie ?

P.S Postanowiłam poszerzyć działalność bloga i pisać o mojej drugiej pasji (?), czyli ubraniach.

Pozdrawiam :)

9 września 2014

Suchy szampon Batiste - musisz go mieć !

Witajcie ! Podejrzewam, że większość z Was również nie może już doczekać się piątku. To chyba kwestia pozytywnego myślenia, którego zwłaszcza jesienią brakuje. Ostatnio bardzo często pisałam posty o odżywkach, dlatego dziś dla Was mam recenzję szamponu. Na dodatek suchego. Na pewno o nim słyszeliście i podejrzewam, że każda z Was miała okazję go wypróbować. Ja swój kupiłam w Hebe, ale ostatnio też miałyśmy taką możliwość w Biedronce. Jeśli któraś z Was mieszka w Niemczech, to możecie zajrzeć do Reala. Są tam wersje mini i te normalne.


Co mogę powiedzieć o tym szamponie ? Że używam go w sytuacjach, kiedy nie mam czasu na odświeżenie włosów, a muszę gdzieś wyjść. Czasami idę spać i myślę (a może chciałabym), by moje włosy wytrzymały kolejny dzień bez mycia. Niestety rano okazuje się, że włosy przy skalpie nie wyglądają na świeże. Właśnie wtedy sięgam po suchy szampon.

Szampon ma bardzo ładny zapach, a na dodatek wygląda...uroczo :) Możemy je kupić w dwóch pojemnościach 200 ml oraz 50 ml. Niestety jak już wspominałam są dostępne tylko w Hebe, Internecie i niemieckim Realu. Mam ciemne włosy, ale przy odpowiednim rozprowadzeniu, nie stają się one szare. Szampon matuje miejsca, na które go "nałożymy". Wystarczy kilka psiknięć i włosy wyglądają o niebo lepiej. Ostatnio efekt utrzymał się ok 9 godzin. Nie wiem jak Wy, ale jeśli moje włosy nie są świeże to bardzo źle się z tym czuję i nawet użycie suchego szamponu tego nie likwiduje. Po prostu czuję, że muszę je umyć i wyglądają źle. Używam go bardzo rzadko, ale jest to mój ulubiony suchy szampon. Jestem ciekawa jak zadziałałaby na moich włosach wersja dla brunetek.

Moja ocena 4/5

PLUSY :
- zapach
- działanie
- wygląd opakowania
- nie zostawia białego pyłu na włosach

MINUSY :
- dostępność
- zbyt duże ciśnienie (czasami można przesadzić i psiknąć za dużo szamponu)


 Jak Wasze doświadczenia z tymi szamponami ? 
A może nie miałyście jeszcze okazji ich wypróbować ?

+

do rozdania dołączyłam szampon Balea 

8 września 2014

5 blogów, które regularnie odwiedzam

Cześć ! Staram się planować posty w weekend, więc muszę wcześniej pomyśleć co chciałabym Wam pokazać. Tym razem padło na 10 blogów, które regularnie odwiedzam. Nie wszystkie blogi są typowo włosowe. Lubię czytać właściwie o wszystkim ;) Myślę, że to oczywiste, że bloga Anwen, blondhaircare i alinarose czytam regularnie, dlatego w poście wspomnę o troszkę mniej znanych blogach. Kolejność jest naprawdę przypadkowa.

1. Włosy na emigracji
Myślę, że najlepsze w tym blogu jest to, że możemy na nim znaleźć recenzje niemieckich kosmetyków. Bardzo często odwiedzam DM i jeśli chcę kupić coś fajnego do włosów, zaglądam właśnie tam. Ciekawy blog, który warto odwiedzić ;) Posty są dobrze napisane, a cały wygląd bloga przejrzysty.

2. Love and great shoes
Dziewczyny mają mnóstwo pozytywnej energii. Posty naprawdę miło się czyta, możemy do tego pooglądać dobrze wykonane zdjęcia. Polecam również ciekawe i zabawne filmiki. Wszystko na plus !

3. Styloly
Bardzo lubię modowe blogi, a ten szczególnie przypadł mi do gustu. Znajduję na tym blogu mnóstwo inspiracji, zdecydowanie mój styl. Dodatkowo blog jest prowadzony przez piękną dziewczynę.

4. Styleev
Tutaj podobnie jak wyżej, Ewelina ma bardzo podobny styl ubierania się do mojego.

5. Kosmetyczne ewalucje
Na tego bloga trafiłam, próbując odratować moje paznokcie i zaglądam tam głównie po to, by pooglądać piękne zdobienia na paznokciach. Często wracam do metamorfozy paznokci, ponieważ zawsze mnie motywuje.

Oczywiście jest więcej blogów, które chętnie odwiedzam. Właściwie zaglądam na wszystkie, które mam w swojej liście czytelniczej, ale na te zaglądam często.

Jestem ciekawa jakie są Wasze ulubione blogi. Może znajdę kolejne, które mogłyby trafić na taką listę ?

7 września 2014

Odżywka Timotei drogocenne olejki

Witajcie kochane ! Dziś nadrabiam zaległości, których sobie narobiłam w ciągu tygodnia. Mam mnóstwo zajęć, ale staram się nie zaniedbywać bloga. Kolejną odżywką, która podbiła moje serce jest Timotei drogocenne olejki. Kupiłam ją w Biedronce za 4 zł, bo skończyła mi się poprzednia odżywka i chciałam się jakoś szybko ratować. Skusiła mnie cena, pozytywne opinie, ale przede wszystkim to, ze moje włosy uwielbiają wszystko, co posiada olejki. I na Odżywka była strzałem w dziesiątkę ! Dlaczego ? Przeczytajcie ;)


Jeśli chodzi o opakowanie odżywki to nie mam mu nic do zarzucenia. Nawet zamykanie/otwieranie przypadło mi do gustu, bo podczas używania nic się nie połamało, a odżywka się nie wylewała. Konsystencja jest może troszkę za rzadka, ale myślę, że w granicach, które nie sprawiają jeszcze problemów. Jej kolor jest właściwie taki, jak opakowanie, może troszkę jaśniejszy. Zapachem przypomina mi maskę Kallos latte, bardzo go lubię. Odżywkę możemy znaleźć właściwie wszędzie, często nawet w Biedronce i innych marketach.Dzięki tej odżywce moje włosy są miękkie, wygładzone i ujarzmione. Puchu też ładnie się pozbywa, ale spodziewałam się więcej jeśli chodzi o rozczesywanie. Włosy po niej również bardzo ładnie błyszczą. Odżywka należy do mojej grupy MUST HAVE i zostawiłam kolejne opakowanie na zimę. Teraz testuję inne rzeczy.

Od producenta :

 0% parabenów. 0% barwników. Do włosów normalnych lub suchych.
W delikatny sposób nawilża włosy. Bogata, upiększająca formuła z organicznym ekstraktem z jaśminu, drogocennym olejkiem arganowym oraz olejkiem migdałowym, która intensywnie nawilży nawet suche włosy aby uszlachetnić ich piękno. Delikatnie rozplątuje Twoje włosy, napełnia je żywym blaskiem i nadaje subtelny zapach. Pomaga uzyskać jedwabiste w dotyku i lśniące włosy każdego dnia.
Skład :

Aqua, Cetearyl Alcohol, Dimethicone, Stearamidopropyl Dimethylamine, Jasminum Officinale (Jasmine) Flower Extract, Argania Spinosa Kernel Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Cocos Nucifera Oil, Behentrimonium Chloride, Paraffinum Liquidum, Amodimethicone, Cetrimonium Chloride, Glycerin, Parfum, Sodium Chlorid,e Dipropylene Glycol, Disodium EDTA, PEG-7, Propylheptyl Ether, PEG-150, Distearate Lactic Acid, DMDM Hydantoin, Phenoxyethanol, Butylphenyl Methylpropional, Linalool.

Moja ocena 5/5

PLUSY :
- dostępność
- cena (nawet 4-5 zł w promocji)
- działanie
- zapach
- opakowanie

MINUSY :
- nie znalazłam

Miałyście już okazję ją wypróbować ? Jak się u Was spisała ?
Czytałam same pozytywne opinie na jej temat i jestem ciekawa czy u kogoś się nie sprawdziła.

jeszcze kilka zgłoszeń i szampon Balea może być Wasz !

Pozdrawiam :)

4 września 2014

WYPRZEDAŻ SZAFY || JESIEŃ 2014

Dziś przygotowałam dla Was wyprzedaż mojej szafy. Na pewno większość z Was szuka już na jesień sweterków i cieplejszych ubrań. Ja znalazłam już jeden i od razu go pokochałam. Jeśli macie jakiekolwiek pytania, możecie zadawać je w komentarzach. Natomiast jeżeli jesteście pewne zakupu, piszcie po prostu maila na adres anitak135@wp.pl Wszystkie rzeczy są w stanie nowym, idealnym lub bardzo dobrym.

Do każdego ubrania należy doliczyć koszt wysyłki - 9 zł.


1. DŁUGA KOSZULA W KRATKĘ // HOUSE // 35 PLN // S

2. CZARNA KOSZULA BEZ RĘKAWÓW // H&M // 25 PLN // S

3. JEANSOWA KAMIZELKA // 20 PLN // S

4. SZARA BLUZA // STAN B.DOBRY // 25 PLN // S

5. SZARA BLUZA // HOUSE // 25 PLN // S


6. PIASKOWY SWETER // MIAŁAM GO NA SOBIE JEDEN RAZ // NEW YORKER //
35 PLN // NA METCE M, JEDNAK TO RACZEJ S

7. NIEBIESKI SWETEREK // CAMAIEU // 35 PLN // S

8. KREMOWY SWETEREK Z MGIEŁKĄ // 50 PLN // S/M

9. KREMOWE SPODNIE RURKI // 30 PLN // S


10. CZARNE CHINOSY Z KOKARDKĄ // 35 PLN // S

11. RURKI AZTEC // 50 PLN // S // NOWE

12. LEGGINSY // NOWE // 35 PLN // XS

Przy okazji przypominam Wam o rozdaniu KLIK


Brakuje 8 zgłoszeń, by do rozdania została dodana kolejna nagroda. 
Sami zobaczcie jaka :


Pozdrawiam ;)